Aktualno┼Ťci O Rotary Klub Zarz─ůd Cz┼éonkowie Dzia┼éalno┼Ť─ç Historia Galeria
 
 
 
Strona główna / Czas ucieka
Rok rotariański 1996-1997. Prezydent Andrzej Zdunek.

 

            Obok mnie w Zarz─ůdzie klubu by­li: wiceprezydent Kazimierz Bryk, Pan Sekretarz Zdzis┼éaw Ry-chlik (tylko tej funkcji przys┼éuguje zaszczytny tytu┼é Pan), skarb­nik Marek Prokop, którego wspierali Teofil Roguski i Jan Sien­kiewicz, mistrz ceremonii Krzysztof Skublewski oraz cz┼éon­kowie - Jan Baranowski, Henryk Tara┼äski i Jerzy Toczo┼éowski. Do Zarz─ůdu nale┼╝eli równie┼╝: past-prezydent Jerzy ┼üopaty┼äski, prezydent-elekt Piotr Sendecki i wtedy ju┼╝ wybrany gubernator-elekt Alojzy Leszek Gzella.


            „Chcia┼ébym — mówi┼éem w inauguracyjnym wyst─ůpieniu — ┼╝eby to by┼é, podobnie jak poprzednie, rok dokona┼ä. S─ůdz─Ö, ┼╝e sta─ç nas na to, by w dzia┼éalno┼Ťci mi─Ödzynarodowej przybli┼╝y─ç do nas, do polskich klubów i ca┼éego Rotary, kluby ze Wschodu, z Kijowa i U┼╝horodu, a przede wszystkim ze Lwowa i Wilna. Chcia┼ébym, ┼╝eby nasze dzia┼éania w lubelskim ┼Ťrodowisku spo­wodowa┼éy zwrócenie baczniejszej uwagi na kilkadziesi─ůt nisz­czej─ůcych na Lubelszczy┼║nie polskich dworów — to by┼éy prze­cie┼╝ miejsca, sk─ůd promieniowa┼éy polsko┼Ť─ç i kultura i my jako klub musimy zasygnalizowa─ç w ró┼╝ny sposób ten problem, zwró­ci─ç na te zabytki uwag─Ö, a nawet pomóc w┼éadzom miasta i re­gionu w znajdowaniu ludzi i instytucji, którzy zaj─Öliby si─Ö ich odbudow─ů i utrzymaniem". Podkre┼Ťla┼éem konieczno┼Ť─ç bli┼╝sze­go poznania dorobku zawodowego naszych klubowych kolegów i spowodowania, by ich osi─ůgni─Öcia, do┼Ťwiadczenia i mo┼╝liwo­┼Ťci oddzia┼éywa┼éy w jeszcze wi─Ökszym stopniu na lubelskie ┼Ťrodowisko. W dzia┼éalno┼Ťci na rzecz m┼éodzie┼╝y sygnalizowa­┼éem potrzeb─Ö wzmo┼╝enia kontaktów zagranicznych w postaci wyjazdów, stypendiów i studiów.


         „My w Rotary — pozwoli┼éem sobie przypomnie─ç — ci─ůgle podkre┼Ťlamy, ┼╝e podstaw─ů naszej dzia┼éalno┼Ťci jest tolerancja, odpowiedzialno┼Ť─ç, przyja┼║┼ä i akcep­tacja ka┼╝dego, kto chce dzia┼éa─ç dla dobra drugiego cz┼éowieka"

  

          W naszej ocenie rok 1996-1997 by┼é czasem codziennej uporczywej integracji klubu. D─ů┼╝yli┼Ťmy do jak najlepszego poznania sie­bie, naszych zawodowych dokona┼ä i mo┼╝liwo┼Ťci, by - znaj─ůc je - wiedzie─ç na kogo i w jakim zakresie mo┼╝emy liczy─ç, w jakich dziedzinach wspó┼édzia┼éa─ç i wspó┼épracowa─ç. By┼éy to np. infor­macje o badaniach genetycznych Jerzego Horty┼äskiego, zain­teresowania dziennikarskie i literackie Alojzego Leszka Gzelli, projekty archi­tektoniczne Jacka Bie┼äkowskiego, inicjatywy i osi─ůgni─Öcia mi─Ö­dzynarodowego stowarzyszenia „Emaus", w którym dzia┼éa┼é Ta­deusz Ru┼éka, wizja zagospodarowania przestrzennego naszego regionu zaprezentowana przez Romualda Dylewskigo i Olgier­da Olszewskiego, problemy polskiej psychiatrii, które przybli­┼╝y┼é nam Zygmunt Bogusz, zagadnienia chmielarstwa i browar -nictwa b─Öd─ůce domen─ů Leszka Stodó┼ékiewicza, sprawy admi­nistracji pa┼ästwowej i tworz─ůcych si─Ö izb rolniczych, o których mówi┼é Marek Pomorski. Jerzy ┼üopaty┼äski i Jerzy Toczo┼éowski przedstawili funda­cj─Ö wspierania lubelskiej okulistyki. Jerzy Karski informowa┼é o trzecim ju┼╝ roku funkcjonowania Francuskigo Studium Or­ganizacji i Zarz─ůdzania w Lublinie dzia┼éaj─ůcego pod auspicja­mi Wy┼╝szej Szko┼éy Handlowej EDHEC w Lillie we Francji. Teo­fil Roguski skrupulatnie odnotowywa┼é wszelkie prace i poczy­nania zwi─ůzane z przygotowaniami do otwarcia lubelskiego Hospicjum, w czym klub nasz mia┼é niema┼éy udzia┼é. Nadchodzi­┼éy te┼╝ dary na ten cel z zaprzyja┼║nionych klubów francuskich (np. 45 tys. z┼é, 400 sztuk bielizny po┼Ťcielowej i koców oraz 300 par butów). Cz┼éonkowie naszego klubu ze zbiórek i sprzeda┼╝y cegie┼éek zebrali 10 tys. z┼é. Firma budowlana naszego kolegi Henryka Tara┼äskiego wykona┼éa prace na rzecz Hospicjum na sum─Ö oko┼éo 25 tys. z┼é. Kolega Zbigniew Czmuda przekaza┼é sprz─Öt o warto┼Ťci ok. 6 tys. z┼é. Bardzo wzruszaj─ůcym gestem by┼éo prze­kazanie przez Teofila Roguskiego kwoty przeznaczonej na jego klubowe imieniny w┼éa┼Ťnie na rzecz Hospicjum. Bogdan Adamczyk — jak zwykle barwnie — mówi┼é o fizyce i logopedii oraz wynalezionym przez siebie urz─ůdzeniu do korygowania wad wy­mowy „Echo".

 

            Zapraszali┼Ťmy na nasze zebrania go┼Ťci z zewn─ůtrz. Woje­wódzki Konserwator Zabytków Halina Landecka zapozna┼éa nas z d┼éug─ů list─ů starych dworków, które mo┼╝na wykupi─ç i pod nad­zorem konserwatora zagospodarowa─ç. Wywo┼éa┼éo to du┼╝e zain­teresowanie i o┼╝ywion─ů dyskusj─Ö. By┼éy nawet z naszej strony indywidualne starania o wykupienie niektórych obiektów, co prawda z ró┼╝nym skutkiem. Problemy ┼Ťrodowiska muzyczne­go i nowo otwartej Filharmonii im. Henryka Wieniawskiego przybli┼╝y┼éa jej dyrektor naczelny i artystyczny Teresa Ksi─Öska-Falger. O turystyce i 76-letniej dzia┼éalno┼Ťci „Orbisu" mówi┼éy panie dyrektor Katarzyna Mo┼Ť i Danuta St─Öpie┼ä, o Stowarzy­szeniu replicas audemars piguet Kobiet Biznesu - Joanna Mesjasz. Powstaj─ůc─ů w Elizówce pod Lublinem gie┼éd─Ö rolno-owocow─ů przedstawi┼é jej pre­zes Wojciech W┼éodarczyk.Go┼Ťciem klubu by┼éa równie┼╝ siostra Romula Maria Dobrenko ze Zgromadzenia Sióstr Karmelitanek ┼Üw. Ducha de Saxia, która przedstawi┼éa k┼éopoty z rozbudow─ů i funkcjonowaniem integracyjnego przedszkola w Lublinie. Wizyt─Ö z┼éo┼╝y┼éa nam Dora Kacnelson z Drohobycza na Ukrainie, mówi─ůc o trudno­┼Ťciach z egzystencj─ů Polaków na wschód od Bugu, której kilka­krotnie pomagali┼Ťmy w zgromadzeniu ró┼╝nych darów dla na­szych rodaków na Wschodzie, m.in. ksi─ů┼╝ek.


            Odby┼éa si─Ö te┼╝ doroczna wizytacja przedstawiciela prezy­denta Rotary International na Polsk─Ö, Szweda, Gunnara Fjellandera - wypad┼éa dobrze. W┼Ťród wielu go┼Ťci zagranicznych by┼éa te┼╝ prof. Dina Aleksiejew z Sankt Petersburga z Rosji, gdzie pracuje nad genetyk─ů ro┼Ťlin, a nas odwiedzi┼éa m.in. ze wzgl─Ödu na blisk─ů wspó┼éprac─Ö z rotarianinem z lubelskiej Aka­demii Rolniczej, prof. Jerzym Horty┼äskim.


            Go┼Ťcili┼Ťmy wiosn─ů 1997 roku m┼éodzie┼╝ow─ů orkiestr─Ö sym­foniczn─ů z Douai we Francji, która da┼éa w naszym kraju kilka koncertów, m.in. w filharmonii lubelskiej. Przygotowali┼Ťmy te┼╝ kilkunastodniowy wyjazd m┼éodzie┼╝y z Lubelszczyzny do Wiel­kiej Brytanii. Polscy liceali┼Ťci pojechali na zaproszenie Klubu Rotary w Mailing ko┼éo Londynu. Tam pracowali opiekuj─ůc si─Ö pensjonariuszami Domu dla Dzieci Upo┼Ťledzonych Umys┼éowo, a w wolnych chwilach poznawali uroki i zabytki brytyjskiej stolicy. Przygotowaniem wyjazdu zajmowali si─Ö g┼éównie Jerzy Horty┼äski i Ryszard Polikowski.

W roku rotaria┼äskim 1996-1997 obchodzili┼Ťmy te┼╝ 5-lecie ko┼éa pa┼ä — Inner Wheel, pomagali┼Ťmy w przedsi─Öwzi─Öciach Rotaractu i wydawali┼Ťmy kolejne numery „Listów Rotaria┼äskich". Mocnym akcentem ko┼äcz─ůcej si─Ö kadencji by┼é w czerwcu 1997 roku udzia┼é w uroczysto┼Ťciach inauguracyjnych polskiego Dys­tryktu 2230 w sali koncertowej Akademii Muzycznej w War­szawie.


            Ka┼╝dy prezydent klubu na czas swojej kadencji wybiera jak─ů┼Ť my┼Ťl czy motto dzia┼éania. Naszemu Zarz─ůdowi przy┼Ťwie­ca┼éy s┼éowa ksi─Ödza i poety Jana Twardowskiego. Nie dlatego, ┼╝e to ksi─ůdz i nie dlatego, ┼╝e poeta, ale dlatego, ┼╝e wypowie­dzia┼é bardzo — wed┼éug nas — rotarianskie s┼éowa: „Nauczmy si─Ö kocha─ç ludzi - tak szybko odchodz─ů..."

 
Os├│b On-line: 1
Licznik odwiedzin: 1087
Dzisiaj stron─Ö odwiedzi┼éo: 174 os├│b
Wczoraj stron─Ö odwiedzi┼éo: 196 os├│b
 
 
 
Rotary Lublin 2010. All rights reserved. Design by ArtWebStudio